La donna e mobile...
niedziela, 11 stycznia 2015
Pauza

Kolejna pauza, wiem. Ale nie mam weny pisać, żyć jak kiedyś blogami, więc sobie odpuszczę póki co. Może kiedyś znów poczuję iskrę Boża i zacznę blogować - więc nie mówię żegnajcie, tylko do poczytania :)

I niech Wam się wiedzie.

Serdeczności - wieczna Blondynka :)

21:14, oksyd74 , New Age
Link
środa, 07 stycznia 2015
A jednak!

A jednak przypomniało mi się jedno marzenie-plan, który kiedyś - na pewno nie w tym roku, mam nadzieję, uda się zrealizować. Siedziałyśmy ostatnio z Córą w okienkach kuchennych i bajałyśmy trochę, co której się marzy. Przecież ja od jakiś 10 lat marzę zamieszkać w Bieszczadach! Nie jest to zadanie do realizacji od ręki, ale może kiedyś, na emeryturze...? Bieszczady pokochałam od pierwszego wejrzenia i tak mi zostało. Tak budzić się rano z widokiem na góry... heh. Wiem, życie w surowych warunkach to zapewne nie bajka, są plusy i minusy, ale każde marzenia mają swoją cenę. Tak więc albo wziąć się zorganizować i poszukać tam pracy, albo poczekać na emeryturę. Bo jednak z czegoś żyć trzeba. Choć z mojej emerytury... No ale nie będę czarno widzieć na sam start :)
 
Spokojności.

piątek, 02 stycznia 2015
I przyjdzie nowe

Witam w nowym roku :) jeśli cały będzie tak miły, jak noc sylwestrowa, to jestem na tak! W gronie bliskich świat nabiera sensu i barw :)

Planów żadnych nie poczyniłam, ani niczego sobie nie obiecałam - i tak nie potrafię wytrwać w postanowieniach. Wezmę, co los da. U mnie plany rodzą się na bieżąco, iskra Boża jak się zapali, to rady nie ma - albo przeczekać, albo brać się do dzieła:)

Jeszcze tylko Trzech Króli i czekam na wiosnę :) Choć nie zdążyłam nacieszyć się tą zimą - śniegu tyle, co kot napłakał, a bez śniegu to się nie liczy. Lubię te swoje poddasze, lubię usiąść nocą w kuchennym okienku i patrzeć na świat. Kiedy dachy domów pokryte są śniegiem i światła w oknach błyszczą, okolica wygląda jak wioska Smerfów :) I lubię włączyć muzykę i podziwiać niebo - księżyc, gwiazdy, wędrujące chmury... i pomarzyć trochę.

Oby ten rok przyniósł wiele dobrego i mnie i Wam :) Zasłużyliśmy sobie :)

Miłego, Robaczki :)

poniedziałek, 22 grudnia 2014
Pani Nikt

I ot.

18:43, oksyd74 , New Age
Link
piątek, 19 grudnia 2014
?!

Czy to możliwe, żebym była tak ślepa? Czy tak bardzo zasklepiłam się w sobie, zapatrzyłam w siebie, skupiłam na sobie, tak bardzo pragnęłam,rzucałam się, panikowałam, uciekałam, bałam, chciałam,  marzyłam, tak bardzo ze sobą i światem  szarpałam, że jej nie zauważyłam? Otoczyłam się murem warownym, wlazłam na wieżę i wyglądałam, gdzie jest i czy przyjdzie, a ona była? Tak po prostu, była obok- czekała, przysuwała się,  ustępowała, wracała, pozwalała mi szlochać w swój rękaw, że jej nie ma, a była? Chciałam, żeby raz o mnie zawalczyła, a potem kazałam walczyć ze sobą? Jeśli to prawda, to jestem debilką, ślepą, głupią, debilką. I jeśli wszystko spieprzyłam, nigdy sobie nie wybaczę! Dręczy mnie myśl, czy ona naprawdę jest, czy to tylko moje pobożne życzenie? Boję się jej jak cholera, boję się ważnych słów, chwilami mam chęć uciec gdzie pieprz rośnie, ale ona jest już we mnie, uciekać przed nią, to jakby uciekać przed samą sobą. A ja już nie chcę przed sobą uciekać. Tylko jak się do niej zabrać? Ja nawet jeść bez noża i widelca nie potrafię.

16:57, oksyd74 , New Age
Link
 
1 , 2