La donna e mobile...
piątek, 03 marca 2017

płyną przez ciebie chmury
i pradawne pieśni
słowa
które znaczą dziś tyle
ile wiary w nich zmieścisz

płyną przez ciebie rzeki
mglistych wspomnień zaklęte kręgi
wolno płyną marzenia
myśli tęczowe wstęgi

płyną przez ciebie wiatry
szumią fale i szepczą lasy
płyną przez ciebie góry
i łąki płyną i kwiaty

płyną przez ciebie noce
snów chybotliwe statki
i świt przez ciebie przepływa
i ja przepłynę
i ptaki
------------------------------------
ED., wtorek, 28 lutego 2017 r.



wtorek, 09 sierpnia 2016
Jesień, ach to ty...?

Siedzę dzisiaj w biurze, słucham sentymentalnej muzyki, a melancholia wylewa się z serca strumieniami, aż w pantoflach chlupie. Niby lato, niby ciągle pierwsza dekada sierpnia, a poranki już takie spokojne, mgliste, coraz bardziej jesienne. Lubię jesień, bardzo, tę złoto-kolorową, udekorowaną koralami czerwonej jarzębiny, wrzosami, tonącą w zapachu jesiennego lasu i grzybów. Ptaków coraz mniej, coraz ciszej wśród gałęzi drzew. I nie jest szkoda lata, nie aż tak.






poniedziałek, 11 lipca 2016
Urlopowo

Minął pracowy rok, przyszedł czas na urlop. Od jutra wyłączam budzik i odliczam czas do niedzieli. A w niedzielę... ruszamy w drogę w Góry Stołowe. Tydzień łazikowania, odpoczynku i podziwiania pięknych widoków :) Póki co przypominam sobie ubiegłoroczne emocje :)

Uwielbiam tak siedzieć na skraju skały i majtać nogami :)



A widoki przednie były ...



Schody na Szczeliniec Wielki :)

Pozdrowienia przedurlopowe :)

czwartek, 24 marca 2016
Przedświątecznie

Przedświątecznie sprawa wygląda tak, że nadal jestem z przygotowaniami daleko w polu. Zamiast wziąć się za robotę, wymyślam milion innych zajęć. Ot, czytam książki, biegam na aerobik, tudzież robię NIC. No ale jeszcze zdążę, prawda?  A wszystko przez to, że ubzdurałam sobie, iż mam jeszcze dwa tygodnie czasu - pierwszy tydzień z "pracującą niedzielą", drugi tydzień z niedzielą palmową. Dopiero w tę niedzielę dotarło do mnie boleśnie, że to ta sama niedziela, tydzień przed Świętami. No i zniknął mi nagle cały tydzień :)

W pracy zaczął się gorący sezon, nie mniej jednak zabieram czasem aparat, żeby "zapolować" na przypracowe ptaki. Dzisiaj złapałam kosa na czubku drzewa, jak obserwował okolicę :)



Miłego dnia :)

poniedziałek, 14 marca 2016
Ale za to niedziela...

Tak się jakoś składa szczęśliwie ostatnio, że pomimo zimowej pory, zdarzają się naprawdę wiosenne dni. Tak jak tej niedzieli ... Zachęcona słoneczną pogodą, wybrałam się z bliskimi do nieodległego Rezerwatu przyrody "Biała Góra". Przy okazji zrobiłam kilka zdjęć. Sami popatrzcie, że całkiem tu pięknie u mnie :)





Widok ze wzniesienia Rezerwatu na Liwę (ta pierwsza rzeczka) i na ostatnim planie - Wisłę.



Ptaszek mechaniczny na niebie...



I krzyżówki w odwrocie :)



Miłego dnia :)