La donna e mobile...
piątek, 31 marca 2017
Wiosna nad starym Nogatem

Nad starorzeczem Nogatu coraz wiosenniej. Zdjęcia z weekendowego wypadu w teren :)

Z włóczykijskim pozdrowieniem :*



piątek, 03 marca 2017

płyną przez ciebie chmury
i pradawne pieśni
słowa
które znaczą dziś tyle
ile wiary w nich zmieścisz

płyną przez ciebie rzeki
mglistych wspomnień zaklęte kręgi
wolno płyną marzenia
myśli tęczowe wstęgi

płyną przez ciebie wiatry
szumią fale i szepczą lasy
płyną przez ciebie góry
i łąki płyną i kwiaty

płyną przez ciebie noce
snów chybotliwe statki
i świt przez ciebie przepływa
i ja przepłynę
i ptaki
------------------------------------
ED., wtorek, 28 lutego 2017 r.



wtorek, 09 sierpnia 2016
Jesień, ach to ty...?

Siedzę dzisiaj w biurze, słucham sentymentalnej muzyki, a melancholia wylewa się z serca strumieniami, aż w pantoflach chlupie. Niby lato, niby ciągle pierwsza dekada sierpnia, a poranki już takie spokojne, mgliste, coraz bardziej jesienne. Lubię jesień, bardzo, tę złoto-kolorową, udekorowaną koralami czerwonej jarzębiny, wrzosami, tonącą w zapachu jesiennego lasu i grzybów. Ptaków coraz mniej, coraz ciszej wśród gałęzi drzew. I nie jest szkoda lata, nie aż tak.






poniedziałek, 11 lipca 2016
Urlopowo

Minął pracowy rok, przyszedł czas na urlop. Od jutra wyłączam budzik i odliczam czas do niedzieli. A w niedzielę... ruszamy w drogę w Góry Stołowe. Tydzień łazikowania, odpoczynku i podziwiania pięknych widoków :) Póki co przypominam sobie ubiegłoroczne emocje :)

Uwielbiam tak siedzieć na skraju skały i majtać nogami :)



A widoki przednie były ...



Schody na Szczeliniec Wielki :)

Pozdrowienia przedurlopowe :)

czwartek, 24 marca 2016
Przedświątecznie

Przedświątecznie sprawa wygląda tak, że nadal jestem z przygotowaniami daleko w polu. Zamiast wziąć się za robotę, wymyślam milion innych zajęć. Ot, czytam książki, biegam na aerobik, tudzież robię NIC. No ale jeszcze zdążę, prawda?  A wszystko przez to, że ubzdurałam sobie, iż mam jeszcze dwa tygodnie czasu - pierwszy tydzień z "pracującą niedzielą", drugi tydzień z niedzielą palmową. Dopiero w tę niedzielę dotarło do mnie boleśnie, że to ta sama niedziela, tydzień przed Świętami. No i zniknął mi nagle cały tydzień :)

W pracy zaczął się gorący sezon, nie mniej jednak zabieram czasem aparat, żeby "zapolować" na przypracowe ptaki. Dzisiaj złapałam kosa na czubku drzewa, jak obserwował okolicę :)



Miłego dnia :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 216